Klienci do Ciebie dzwonią. Tylko żaden system tego nie widzi.
Jeśli płacisz za kontakty na Oferteo albo za kliknięcia w Google, prawdopodobnie dzieje się u Ciebie to samo, co u czterech z pięciu firm, których strony sprawdziłem w Krakowie. Reklama liczy tylko wysłane formularze, a formularza w tej branży prawie nikt nie wysyła. Prowadzę stronę, która mierzy każde kliknięcie w numer telefonu - za 800 zł netto miesięcznie, bez opłaty startowej.
Sześć rzeczy, które sprawdzam, zanim się odezwę. Zwykle znajduję cztery.
Na stronie są dwa różne numery telefonu. Klient nie wie, na który dzwonić, a Ty po odebraniu nie wiesz, skąd ten człowiek przyszedł.
Kliknięcia w numer nie są nigdzie liczone. Sprzedaż idzie rozmową, a jedyna rzecz, którą mierzy strona, to odsłony.
Formularz jest domyślnym formularzem z wtyczki: imię, mail, telefon i puste pole „treść wiadomości". Całą pracę zostawia odwiedzającemu.
Brak tagu konwersji Google Ads i brak piksela. Reklama uczy się na szumie i z każdym miesiącem podnosi koszt kolejnego kontaktu.
Nigdzie nie jest opisane, co się dzieje po telefonie. Sprawdziłem pięć firm w Twojej branży w Krakowie - nie ma tego ani jedna.
Wizytówka Google żyje własnym życiem: inne godziny niż na stronie, inna nazwa, opinie bez odpowiedzi.
W Twojej branży konwersją jest telefon, nie formularz. To nie opinia, to sposób, w jaki ludzie kupują usługi na kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy złotych - najpierw dzwonią, żeby usłyszeć człowieka.
Jeśli kliknięcia w numer nie są mierzone, główna konwersja Twojej firmy jest niewidzialna dla każdego systemu reklamowego. Google i Meta widzą wyłącznie wysłane formularze, więc optymalizują budżet pod formularz, którego prawie nikt nie wysyła. Płacisz za kliknięcia, a system uczy się na niewłaściwym sygnale i z miesiąca na miesiąc jest mniej skuteczny.
Naprawienie tego zajmuje pół godziny. Problem jest w tym, że nikt tego nie robi, bo nikt nie patrzy na tę stronę po jej oddaniu. Na tym polega ta usługa: ktoś patrzy.
Ta sama firma, dwa różne miesiące.
Strona stoi i milczy
- Nie wiesz, ile osób zadzwoniło ze strony
- Nie wiesz, czy pieniądze na reklamę wracają
- Zmiana numeru telefonu to szukanie, kto to robił trzy lata temu
- Formularz przynosi zapytania o pomalowanie jednego pokoju
- Rozmowa zaczyna się od zera: co, gdzie, kiedy, ile metrów
- Wizytówka Google nieaktualna od ostatniego remontu biura
Strona pracuje i raportuje
- Raz w miesiącu dostajesz liczbę: tyle było telefonów, stąd przyszły
- Google i Meta wiedzą, że ktoś zadzwonił, i szukają podobnych osób
- Zmiana czegokolwiek to jeden mail do mnie
- Formularz pyta o metraż i termin, a drobnicę odsiewa
- Dzwonisz do kogoś, o kim już wiesz, czego potrzebuje
- Wizytówka, godziny i opinie prowadzone razem ze stroną
Twój udział to dwanaście minut i kilka zdjęć.
Nie ma spotkań, nie ma ustalania terminów, nie ma pisania tekstów. Wiem, że jesteś na budowie, a nie przy biurku.
Zamawiasz
Wysyłasz formularz z dołu tej strony. Odsyłam fakturę za pierwszy miesiąc oraz dwa linki: ankietę i miejsce na zdjęcia.
Twój czas: 2 minuty
Ankieta i zdjęcia
Ankieta zajmuje około dwunastu minut - pytam o rzeczy, które mówisz klientom codziennie przez telefon, nie o misję firmy, a część wypełniam za Ciebie z danych publicznych. Zdjęcia wrzucasz te, które już masz: z telefonu i z Facebooka są w porządku, obróbką zajmuję się ja. Możesz wysłać na WhatsAppa.
Twój czas: 17 minut
Oglądasz i publikujemy
Dostajesz link do gotowej strony. Zbierasz wszystkie uwagi naraz i przesyłasz jedną listą, ja je nanoszę i strona idzie na żywo.
Twój czas: 20 minut
Co powstaje w pierwszych 72 godzinach.
Strona pod jeden cel
Jedna strona, bez rozgałęzień i bez menu, w której wszystko prowadzi do telefonu albo formularza. Teksty pisane z Twoich odpowiedzi w ankiecie.
Jeden numer, klikalny
Jeden numer telefonu, w zasięgu kciuka, przyklejony na dole ekranu przez cały czas przewijania.
Pomiar telefonów
Każde kliknięcie w numer trafia do Google i Meta jako konwersja. To ta jedna rzecz, której nie ma prawie nikt w Twojej branży.
Formularz, który pyta
Cztery pola dobrane pod Twoją branżę: zakres, metraż, termin, lokalizacja. Zamiast pustego pola na wiadomość, którą nikomu nie chce się pisać.
Wizytówka i cała technika
Wizytówka Google uporządkowana i spójna ze stroną, plus domena, hosting, certyfikat i kopie. Nie szukasz haseł i nie zakładasz żadnych kont.
Bloga, sklepu, rezerwacji online i wersji obcojęzycznych. Piszę to wprost, żeby nie było niedomówień: jeśli któraś z tych rzeczy jest Ci potrzebna, to inny, większy projekt i powiem o tym otwarcie, zamiast dopisywać go po cichu do abonamentu.
Odsyłam fakturę i dwa linki: ankietę i miejsce na zdjęcia.
Wypełnienie zajmuje minutę. Odpisuję osobiście, zwykle tego samego dnia roboczego. Termin 72 godzin liczę od momentu, w którym mam wypełnioną ankietę i zdjęcia - nie od zamówienia, żeby nie było nieporozumień co do daty.
Mam Twoje zamówienie.
Odsyłam osobiście fakturę za pierwszy miesiąc, regulamin usługi oraz dwa linki: ankietę i miejsce na zdjęcia. Zwykle jeszcze tego samego dnia roboczego. Nie trafiasz na żadną listę wysyłkową.
Zanim zapytasz
Nie płacisz za hosting, płacisz za to, że nie musisz o tym myśleć. Proponuję inne porównanie: ile miesięcznie zostawiasz na portalach z kontaktami, z prowizją od każdego zapytania i bez żadnej gwarancji, że kontakt jest Twój. To 800 zł za miejsce, które jest Twoje i pracuje bez prowizji.
Nie sprzedaję stron jednorazowo i powiem wprost dlaczego: strona zrobiona raz i zostawiona sama sobie przestaje działać w ciągu roku, a ja nie chcę mieć z tym nic wspólnego. Jeśli po trzech miesiącach uznasz, że wolisz prowadzić to samodzielnie, przekazuję pliki i przenoszę domenę bezpłatnie, i się odłączam.
Po trzech miesiącach współpracy nie. Przekazuję komplet plików i przenoszę domenę na Twoje konto, bezpłatnie, w ciągu siedmiu dni. Zapisuję to w regulaminie, który dostajesz razem z pierwszą fakturą - żeby nie było to kwestią mojej dobrej woli.
Sama strona nie przynosi klientów i nie będę tego obiecywał - to najczęstsze kłamstwo w tej branży. Strona sprawia, że osoba, która już Cię znalazła, częściej dzwoni, a po miesiącu pokażę Ci, ile razy. Doprowadzanie nowych osób to osobna praca i rozmawiamy o niej dopiero wtedy, gdy z raportu wynika, że warto.
Nie obiecuję tego i nie sprzedaję pozycjonowania - za tę kwotę nikt uczciwie nie może, bo o najlepsze frazy w Twojej branży bije się kilka tysięcy firm z wielokrotnie większymi budżetami. Zajmuję się widocznością lokalną: wizytówka, opinie, spójne dane. To działa w tygodniach i dotyczy ludzi, którzy szukają w Twojej okolicy.
Wiem, sprawdziłem ją przed napisaniem do Ciebie. Problem nie w tym, że jej nie ma - w tym, że nie mierzy telefonów. Płacisz za kliknięcia, a system nie wie, że ktoś zadzwonił, więc optymalizuje się pod formularz, którego prawie nikt nie wysyła.
Wystarczą te, które masz w telefonie i na Facebooku. Obróbką zajmuję się ja i jest w cenie. Potrzebuję sześciu do dziesięciu zdjęć skończonych realizacji i jednego zdjęcia Twojego albo ekipy - tego ostatniego nie ma prawie nikt w Twojej branży, a widać je od razu.
Nie. Domenę, hosting, certyfikat i pomiar zakładam po swojej stronie i to jest główny powód, dla którego całość mieści się w 72 godzinach. Jedyna rzecz, o którą Cię poproszę, to nadanie mi roli Menedżera w wizytówce Google - dwa kliknięcia z telefonu, wysyłam instrukcję.
Trzy dni po ankiecie strona stoi i mierzy.
Strona firmy usługowej zwykle nie powstaje - i rzadko chodzi o pieniądze. Chodzi o czas i pilnowanie, których nie ma między budowami. Tutaj Twój udział to dwanaście minut ankiety, kilka zdjęć z telefonu i jedna runda uwag. Resztę - stronę, wizytówkę, pomiar i raport - biorę na siebie.
Licznik kliknięć w numer rusza w dniu publikacji. Ile z tego wyszło telefonów, pokażę Ci w pierwszym raporcie, po miesiącu.
Zamawiam - 800 zł netto/mies. →Bez opłaty startowej · Bez okresu minimalnego · Odpowiedź tego samego dnia roboczego